Blockchain, kryptowaluty i działanie Państwa

Poprzedni post skończyłem o tym, że banki zamykają klientom rachunki bankowe - pomimo, że prowadzenie takiego rachunku jest obowiązkowe dla przedsiębiorstw w Polsce. 
Bez rachunku bankowego nie można prowadzić działalności. W ten sposób likwidowana jest działaniami poza stricte prawnymi cała branża związana z blockchain.
Te niesprawiedliwe, zakulisowe działania są niegodne państwa prawa - ale nie ma, kto się temu przeciwstawić. 

NIekiedy uzasadnia się to chęcią uniknięcia kolejnej afery jak przy Amber Gold, co dla osób związanych z kryptowalutami od czasu manifestu Satoshi Nakamoto - jest totalną abstrakcją, a w skrócie wielkim kłamstwem. Kryptowaluty nie służą też terrorystom ani nie są używane do prania brudnych pieniędzy - w skali w jakiej się o tym mówi  Oczywistym jest, że w każdej branży występują patologie. Raport Europolu wyraźnie wskazuje, że tym zajmują się banki i instytucje parabankowe - ok. 400 dużych podmiotów w samej Europie odpowiada za ponad 90% transakcji służących praniu brudnych pieniędzy. 

Większość zaś osób w środowisku - miażdżąca większość-  jest w stanie zauważyć, różnicę między systemami MLM lub innymi praktykami tylko z nazwy przypominającymi kryptowaluty i blockchain. Dla nas niektóre szumnie reklamowane projekty są od samego początku podejrzane i sami zwracaliśmy na to uwagę organom państwowym. Niestety, w nagrodę otrzymujemy zakamuflowane sankcje.

Wreszcie dodatkowym problemem, wskutek zaniedbań legislacyjnych jest kwestia opodatkowania. Istniejące uregulowania - jeszcze sprzed ery internetu w Polsce nie są w żaden sposób dostosowane do nowoczesnych technologii takich jak blockchain, co zwłaszcza dotyka najsłabsze podmioty i osoby fizyczne. Oprócz braku wiedzy, niejasnych przepisów - pojawiają się bardzo karkołomne interpretacje podatkowe wydawane przez dyrektora Krajowej Informacji Skarbowej, które są sprzeczne ze sobą, a zmierzają jedynie do zwiększenia fiskalizacji i penalizacji zachowań, które dotąd wydawały się wszystkim, a nawet w owych interpretacjach jako w pełni zgodne z prawem. 

Ostatnia informacja Ministerstwa Finansów - wywołała ogromne poruszenie wśród internautów - nawet jeśli uznać, że przepisy nie zostały zmienione, a wykładnia przepisów przez MF będzie potwierdzona w toku postępowań w tym sądowych - jest to działanie wysoce niegodne Państwa i rujnujące zaufanie do prawa. Nie została wydana żadna interpretacja ogólna o którą środowiska apelowały w MF i na komisjach sejmowych od dawna.

Po zakończeniu kolejnego roku, tuż przed terminem składania rocznych okazuje się, że życie wielu ludzi legło w gruzach. Licealiści, studenci, którzy nie mając żadnej świadomości skutków podatkowych swoich działań - wpłacali na giełdy po kilkaset złotych i instalowali bota, który dokonywał setek drobnych transakcji pozwalając im osiągać niewielkie zyski. Dzisiaj już wiadomo, że zrujnowali sobie życie, ich długi podatkowe mogą wynosić setki tysięcy - a nawet miliony złotych. Na forach internetowych, czatach pojawiają się głosy o zamiarach samobójstwa. Już sama wiedza o tym, jaki los zgotował im podstępny rząd wywołał traumę do końca życia.